207. Lutowe nowinki i wygrana w konkursie!
Sama nie wiem od czego dzisiaj zacząć, bo choć nadal nie dzieje się u mnie nic spektakularnego, kilka nowych rzeczy chciałabym tu napisać. Jedno co mogę Wam obiecać, to już nie będę narzekać na panującą zimę, bo już dosyć tych narzekań nasłucham się wokół... narzekają wszyscy wokół mnie, więc z tego wysnuwa się chyba tylko jeden wniosek, że obracam się w towarzystwie wyłącznie ciepłolubnych osób :) Fakt... był już w ubiegłym tygodniu jeden taki dzień, że obudziła się we mnie nadzieja na rychłe nadejście wiosny. Słonko świeciło kilka godzin z rzędu, było naprawdę ciepło i nawet ptaki w moim ogrodzie oszalały... trenowały swoje gardła pełną mocą. Co tu dużo mówić, zrobiło się cudownie. Już zacierałam ręce na rozpoczęcie pierwszych ogrodowych prac, ale mój zapał skończył się tak szybko, jak się zaczął. Następny dzień przyniósł znów kolejną falę mroźnego powietrza, jeszcze do tego rozpadał się deszcz, więc moje ogrodowe plany poszły z powrotem spać :)
Za to mój domowy skrzydłokwiat variegata chyba poczuł już pierwsze wiosenne sygnały, bo zakwitł i wypuścił swój dekoracyjny biały żagielek... wprawdzie na razie jeden, ale zawsze to coś :)
Chyba będzie dziś taki blogowy miszmasz :) Z jednej strony, jeśli chodzi o widoki ogrodowe, nadal nie mam co pokazywać... na rabatkach panuje wciąż szarość i burość. I nie sądzę, żeby w najbliższym czasie coś się zmieniło, prognozy pogody nie dają na to wielkiej nadziei. Dlatego będą różne różności, a większość zawartości dzisiejszego wpisu zajmą jednak moje kolejne wspomnienia :)
Na pierwszy rzut wygrzebałam z komputerowego archiwum kilka zdjęć ogrodowych żyjątek. Oczywiście są to fotki, co do których żywię jakiś tam sentyment, z reguły cieszy mnie fakt, że udało mi się w miarę dobrze te żyjątka uchwycić :) Chyba miło będzie do nich wrócić, zwłaszcza teraz, kiedy na zewnątrz jest tak paskudnie.
Trzy pierwsze fotki, to moi ogrodowi goście. Zdjęcia robione w różnych okresach, a bohaterowie tych zdjęć zostali dosłownie "złapani" w kadr w jednej, tak szybko przecież mijającej, chwili :) Nie dałam im szans na zapozowanie, przybranie odpowiedniej pozy, czy chociażby na uśmiech :)
Poniższe zdjęcie zostało zrobione kiedyś tam na Mazurach, a przedstawia dwie ważki zabawiające się nieprzyzwoicie na obrzeżu naszej łodzi :) Z tego co pamiętam, to owe "zabawianie" trwało dosyć długo, tak że miałam okazję tych zdjęć zrobić kilka, ale chyba to było najwyraźniejsze. Jednocześnie nie chciałam ich spłoszyć, ani wystraszyć... wiadomo, mogłoby się to dla nich źle skończyć :)
Kolejną ciekawostkę znalazłam pomiędzy gałązkami mojej ogrodowej tui i to zupełnie przypadkowo. W trakcie odchwaszczania tamtych rejonów, przeciskając się pomiędzy jedną a drugą tują, zatrzymałam wzrok na tym słodkim widoku. Pięć nakrapianych jajeczek czekało na swój czas. Powiem szczerze, że tylko pstryknęłam zdjęcie i nie zaglądałam tam więcej. Nie chciałam spłoszyć, czy nawet tylko ewentualnie wystraszyć ptasiej rodzinki. Mam nadzieję, że nowe pokolenie moich ogrodowych gości dotrwało do szczęśliwego pęknięcia i kolejnego lata umilało mi czas swoim śpiewem :) Tak sobie myślę, bo tych ptasząt na "moim niebie" jest zawsze całe mnóstwo...
W kolejnej części mojego dzisiejszego wpisu, przygotowałam kilka fotek, na których nasza Matka Natura poczyniła małe cuda. Może nawet nie cuda, ale jest to niezaprzeczalny fakt, że natura potrafi zachwycić swoimi pejzażami, krajobrazami oraz widokami, a czasem nawet przeróżnymi zjawiskami i ma wybitne zdolności do pozostawiania po sobie niezapomnianych wrażeń.
Zobaczcie na przykład to kłębowisko chmur, które onegdaj przewinęło się nad naszym domem. Tego widoku nie da się zapomnieć! To było po prostu niesamowite! Te chmury przesuwały się nisko na niebie i wyglądało to niewiarygodnie, ale jednocześnie cudownie :)
Albo te zachwycające krople deszczu, tak pięknie zwisające ze źdźbeł trawy. Gdyby człowiek chciał te mokre koraliki własnoręcznie rozmieścić tak, aby uzyskać podobny efekt końcowy, nigdy by mu się to nie udało :)
Także poniższe zdjęcie... w niektóre letnie wieczory przychodzi tak zwana "złota godzina". To czas, kiedy zachodzące słońce ledwo co schowa się za horyzont. Wtedy cała przestrzeń pokrywa się niesamowitą złoto-czerwoną poświatą... wygląda to spektakularnie. Wiem, że to najlepszy czas na robienie zdjęć. Fotki wychodzą wtedy w tak nieoczywistych i niesamowitych kolorach, że czasem trudno w to uwierzyć. O ile tylko mam taką możliwość, staram się robić zdjęcia właśnie w takich momentach. Spójrzcie na przykład na poniższą fotkę... zwyczajny, różowy tamaryszek wygląda na niej zjawiskowo, a panująca dookoła czerwona poświata nadaje temu zdjęciu odrobinę niesamowitej tajemniczości i bajkowości, a nawet szczyptę ezoterycznej magii...
Za to tę fotkę po prostu bardzo lubię :) Wydawałoby się, że to zwyczajna aksamitka, która złapała pomiędzy płatki swojego kwiatu parę kropel deszczu... Ale czy tylko ja widzę te krople w taki sposób, jakby tam w środku była przezroczysta galaretka? Albo jakaś krystalicznie czysta, kwiatowa żelatyna? Dla mnie to są właśnie cuda natury...
Natomiast ostatnie dzisiejsze zdjęcie z tych wspomnieniowych, to widok, do którego uwielbiam wracać w nieskończoność. Był rok 2016 i na polu naprzeciwko naszego ogrodu, jak tylko okiem sięgnąć, pojawił się ogromny łan kwitnących słoneczników. Trudno mi było oderwać oczy od tej scenerii i ciężko było wracać do domu i tracić ten widok. Było pięknie... szkoda, że takie kwitnące słoneczniki zdarzyły się na tym polu tylko raz i więcej się nie powtórzyły.
Obiecałam, że nie będę już narzekać na zimę i słowa dotrzymam. Choć nie powiem... coraz trudniej jest doczekać się wiosny, w myśl zasady, że im bliżej, tym coraz gorzej się czeka i coraz mniej jest w tym czekaniu cierpliwości :) Dlatego umilam sobie czas wspomnieniami :) Jakimi? Oczywiście z minionych podróży do ciepełka i do słonka :) Najświeższe mam wspomnienia z mojego ostatniego wyjazdu, więc Tunezja wciąż jest w mojej głowie i w moim sercu.
I na koniec bomba!!! Przynajmniej dla mnie, niesamowita bomba!!!
Po raz drugi (poprzednio w 2021 roku) mój blog zajął pierwsze miejsce w konkursie na Bloggerowy Blog Roku 2025 w kategorii dom/ogród.
Nie będę ukrywać, że czuję się niezmiernie szczęśliwa i zaszczycona tym niesamowitym wyróżnieniem. Dlatego chciałam pięknie podziękować wszystkim, którzy oddali głos na mój blog. Bez Was nie byłoby tego zwycięstwa i nie byłoby dzisiaj tej mojej ogromnej radości 😍
Dziękuję Wam z całego serca 💓
A tu link do postu na blogu Karografii, na którym zamieszczone są wyniki głosowania :)
Na dziś to byłoby wszystko. Myślę, a właściwie mam nadzieję, że w następnym wpisie będę mogła już umieścić jakieś pierwsze, aktualne zdjęcia z ogrodu i z pierwszych kwiatowych kwitnień. Niech ta wiosna już wreszcie nadejdzie! 😉










Iwonko, gratuluję!!! Twój blog jest cudowny!
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia i cieplutkie letnie wspominki. Zima jest, bo mamy u nas zimowe ferie:DDD Przejdzie za dwa tygodnie - dała szansę dzieciakom z lubelskiego pojeździć na sankach, bo pada ciągle u nas śnieg. Biało i mroźno. No, ale po feriach chcę już wiosennego powiewu. Czekam i tęsknię:)
Lecę teraz obejrzeć filmik, który wstawiłaś. Pa:)
Bardzo Ci dziękuję, kochana! To bardzo miłe co napisałaś!
UsuńCo do pogody, to na przyszły tydzień zapowiadają ocieplenie i to jest dla mnie pocieszająca wiadomość. Dla dzieci śnieg jest wielką frajdą, to prawda. Ja też czekam na wiosnę :)
Mocno Cię ściskam i pozdrawiam serdecznie.
Przede wszystkim - ogromne gratulacje! Bardzo się cieszę z Twojego zwycięstwa w konkursie :).
OdpowiedzUsuńZdjęcia stworzonek fantastyczne! Uchwyciłaś piękne i ciekawe okazy :).
Co do zimy, to przyznam się, że ja w tym roku też jestem nią już trochę zmęczona. Dobrze, że chociaż trochę śniegu było, bo taki biały świat bardzo mi się podoba, ale jak się robi szaro buro i ponuro, a przy tym zimno okropnie, to też mam już tego dosyć. Ale podobno za tydzień ma się zacząć jakieś bardziej trwałe ocieplenie, dni są coraz dłuższe, więc jakoś dotrwamy do wiosny :))).
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Bardzo gorąco Ci dziękuję, Małgosiu! To zwycięstwo dało mi sporo radości i satysfakcji.
UsuńTą zimą wiele osób jest już zmęczonych... za długo trwa i za bardzo daje nam w kość. Jedyny plus z tych ilości śniegu jest taki, że ziemia zostanie solidnie nawodniona i jeśli wiosna będzie sucha, to tego nawodnienia starczy na trochę. Czekam na to ocieplenie, jak spragniony na wodę :) Dotrwamy, Małgosiu... kto jak nie my :) Gorąco Cię pozdrawiam i mocno przytulam.
Gratuluję Ci z całego serca, zasłużyłaś na maksa!!!! Piękny blog i jego właścicielka o wielkim, pełnym dobra sercu. :) Brawo!!! <3 To bardzo miły dla serducha post, tyle wdzięczności. Piękne zdjęcia, różne detale. My w tamtym roku odkryliśmy wielkie pola słoneczników. Mam nadzieję, że Marcin pamięta, jak się tam szło, bo ja nie. :D Takie posty dodają radości, no taka prawda. :) Pięknego dnia, dziękuję, że jesteś. Raz jeszcze gratuluję i cieszę się razem z Tobą na maksa maksów!!! :)))) <3
OdpowiedzUsuńKochana, pięknie Ci dziękuję. Tyle miłych słów... nie jestem pewna, czy na wszystkie z nich sobie zasłużyłam :) Choć nie zaprzeczam, że to wyróżnienie wprowadziło mnie w bardzo dobry nastrój :)
UsuńPola słoneczników są piękne i cieszę się, że w mojej okolicy w lecie się mnożą, choć takie naprzeciwko mojego domu na razie się nie powtórzyło.
Ja również dziękuję, że jesteś... że zaglądasz i zostawiasz po sobie ślad. Mocno Cię ściskam!!!
Bardzo, bardzo, bardzo się cieszę i gratuluję w pełni zasłużonej wygranej!!!
OdpowiedzUsuńTo nagroda za miłość do roślin, za pracę, za troskę, za cały trud włożony w to, żeby ogród wyglądał tak pięknie i za to, że pokazujesz go nam w wyjątkowy sposób i opowiadasz tak pięknie o roślinkach:)
Fotki artystyczne! Chwile zatrzymane na zawsze. Krople wody kołyszące się w płatkach aksamitki, to fotka na konkurs. Coś niezwykle pięknego!
Wspomnienia lata wprowadzają w dobry nastrój, a ten wymaga budowania, bo zima wyjątkowo już dokuczyła:(
Nastrój psuje mi nie tylko zima i pogoda. Staram się odpędzać złe myśli, ale nie zawsze się udaje.
Iwonko, dziękuję za ten post, bo to taka uczta dla duszy i oczu:)
Uściski i buziaki przesyłam!!!
Pięknie dziękuję, Maminku kochany!
UsuńCieszę się ogromnie z tego wyróżnienia, to dla mnie i radość, i taka dalsza motywacja do pisania :)
Na razie wyczerpałam przygotowany wcześniej zapas fajnych fotek, ale myślę, że jak zabraknie mi nowych, aktualnych na marzec, to jeszcze coś tam wygrzebię :) Mam takie fotki, które lubię, bo łączą się z jakimiś miłymi wspomnieniami... mam też takie, które uważam za dobre i które po prostu mi się podobają.
Ogromnie liczę na tę ciepłą aurę którą zapowiadają na przyszły tydzień, bo to siedzenie w domu już mnie stresuje... ok, miałam nie narzekać :)
A Ciebie chyba jakieś niepomyślne wydarzenia dopadły... dobrze zrozumiałam?
Ściskam Cię mocno i w tej sytuacji się odezwę... może jutro?
No tak! taka niespodzianka, którą Ty dobrze znasz z ubiegłego roku. Ech...nie można sobie spokojnie żyć:(
OdpowiedzUsuńIwonko może w piątek te pogaduchy?
Ściskam serdecznie!!!
Ło matko!!! Jasne, to w piątek. Godzina jak zawsze <3
UsuńTak, tak! Po naszemu:))
Usuń❤️❤️❤️
Usuń❤️❤️❤️
Usuń😘😘😘
Usuń❤️😘
Usuń😘❤️
UsuńIwonko no i jak tu narzekać na zimę, jak u Ciebie nawet archiwum tętni życiem? 😄
OdpowiedzUsuńTen skrzydłokwiat to już ewidentny znak, że wiosna się czai! A zdjęcia… serio, masz oko. Te krople na kwiatach i złota godzina – magia.
I te słoneczniki z 2016… pamiętam ten zachwyt! Oby jeszcze kiedyś takie pole wróciło 🌻😊 tak na marginesie to ja tez mam dosc zimy..dzis u mnie -16 🙈 niby ostatni dzień ale mozna miec juz dosc...
To archiwum to teraz życie mi ratuje :) Nie da się patrzeć za okno, ani wychodzić na jakieś dłuższe spacerowanie, przynajmniej je nie przepadam :)
UsuńDziękuję za pochwałę zdjęć, starałam się wybrać takie najfajniejsze :)
Słoneczniki na polu naprzeciwko, to byłoby coś :) Nie miałabym nic przeciwko temu, żeby znowu patrzeć na ten cudny widok.
Uściski, Aniu!
Iwonko. Wielkie brawa. Takie wyróżnienie !!! Fantastycznie. I w pełni zasłużone. A wpis , aż miło pooglądać zdjęcia, gdy za oknem zimno, śnieg , mróz. Też jestem za tym , by wiosna już przyszła...ściskam cieplutko.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, Agatko :)
UsuńPrzyznaję, że bardzo mnie ucieszyła ta wygrana :)
To zawsze taki kopniak do jeszcze lepszego działania :)
Teraz tylko czekamy na wiosnę!!!
Uściski!
Moje gratulacje . Masz z czego się cieszyć. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Pozdrawiam również.
UsuńIwonko szczere gratulacje!!!
OdpowiedzUsuńJak najbardziej zasłużona wygrana!😊❤️
Ja też narzekam na zimę, bo u mnie wszystko lodem skute i łatwo o wywrotkę. Nawet Tiger ślizga się i upada czasami, a ma cztery łapy!
Jednak Twoje zdjęcia ociepliły dzisiaj me serducho...
Ile skarbów i śliczności w tej naturze...
Zwykłe krople wody potrafią lśnić jak diamenty... Cudne pola słoneczników jak słoneczka...
O ważkach kochających się na zabój nie wspomnę! 😁
Piękny wpis Iwonko!
Pozdrawiam Cię cieplutko!😘
Oby do wiosny!
Pięknie dziękuję, Edytko. Ta wygrana ucieszyła mnie bardzo i - nie ukrywam - dodała skrzydeł :)
UsuńA zdjęcia poprawiają zimowy nastrój, to prawda. Trzeba się ratować takimi widokami, bo za oknem wciąż zima, niestety! Niech ta wiosna już nadejdzie... teraz czekam na marzec, który najczęściej przynosi już jakieś pierwsze zwiastuny tej pięknej pory roku.
Również serdecznie Cię pozdrawiam i życzę Tobie i Tigerowi suchego, wiosennego podłoża :)
Cześć Iwonko! Dawno mnie nie było i sama nie wiem, jak się to zadziało.
OdpowiedzUsuńCo tam narzekanie, to już raczej zmęczenie bo żeśmy odzwyczaili się, że zima może być długo. No więc, to raczej taka reakcja obronna na przerwaną rutynę - ale jesień tej zimy :))))
Ja już żyję wiosną, bo luty u schyłku, a przyszły tydzień ma być cieplutki, zatem dla mnie wiosna. No i zaraz marzec i wiadomo.
Moje serdeczne gratulacje! W pełni zasłużona wygrana! Nie znam bloga o podobnej tematyce, który byłby tak pięknie i ciekawie prowadzony. Cieszę się, że inni również docenili Twój wkład i serce w tym miejscu :)
Ściskam i pozdrawiam :)
Rozumiem, Aga, że rzadko zaglądasz na blogi. Prawdziwe życie jest o wiele ciekawsze i zawsze przynosi jakieś nowe zadania i przyjemności :)
UsuńTa zima wyjątkowo w tym roku nie służy dobremu nastrojowi... przygnębia i zasmuca, także faktem, że ciągnie się w nieskończoność i doskwiera mrozem i nieustającym śniegiem. Ja już też mam serdecznie dość, ale zapowiadają ocieplenie i to jest bardzo dobra wiadomość :) No i marzec to już jest bardzo piękny miesiąc... potrafi być naprawdę wiosenny.
Dziękuję za gratulacje, ta wygrana także bardzo mnie cieszy.
Gorąco Cię pozdrawiam i mocno przytulam... wszystkie dobrego na te cieplejsze dni :)
No ba! Jakby nie miał być najpiękniejszym blogiem ogrodowym blog, na którym przedstawiany jest najpiękniejszy ogród?! Gratuluję!!!
OdpowiedzUsuńBardzo, bardzo dziękuję :)
UsuńDla mnie to nie jest żadna nowość ani też odrobina zdziwienia. Twój blog i ogród, w które wkładasz tyle pracy i serca są po prostu autentyczne i piękne. Skrzydłokwiat piękny, u mnie też wypuszcza nowy pęd, więc może rzeczywiście wiosna niebawem zawita? Oby. Przesyłam Ci serdeczności. 🌾🍀☘️
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo, Joasiu. To wyróżnienie dodało mi skrzydeł, nie ukrywam :)
UsuńNiech ta wiosna już przyjdzie, wiem, że obie jesteśmy jej spragnione... jeszcze troszkę :)
Buziaki dla Ciebie!
Hola querida amiga, me ha encantado ver tus lindos recuerdos, la primavera pronto llegará, por aquí ya está empezando. Felicidades por tu premio para el blog, se lo merece. Un abrazo muy fuerte.
OdpowiedzUsuńMuchísimas gracias, Teresa. Debo admitir que estoy muy contenta con este premio. Últimamente hace bastante calor aquí, así que creo que la primavera está a la vuelta de la esquina :)
Usuń¡Un abrazo enorme!
Witaj Iwonko 🩷
OdpowiedzUsuńJak miło przeczytać Twój nowy post. Zdjęcie wybrałaś do niego wspaniałe. Ale mnie to nie dziwi, bo masz rękę do fotografowania. To z ptasim gniazdem szczególnie mi się podoba, pewnie dlatego że nigdy " na żywo" nie widziałam gniazda z jajkami.
A co do wygranej w konkursie to serdecznie gratuluję! Nic dziwnego że wygrałaś! Twój blog i ogród są wspaniałe. Nie wiedziałam że jest taki konkurs organizowany, więc jestem mega dumna że wygrał ktoś kogo znam 😘
Co do zimy to i ja w tym roku mam dosyć. Nasyciłam się na kolejne 10 lat więc teraz już chce wiosny 🤩
Gorące uściski i dużo zdrowia Kochana 🩷
Witaj, Moniu kochana! Dziękuję Ci bardzo za te wszystkie pochwały i komplementy. To wyróżnienie w konkursie bardzo mnie ucieszyło i wzruszyło, naprawdę poczułam się wyróżniona :) I to jest dla mnie taka dalsza motywacja do pisania :) Ten konkurs jest ogłaszany na stronie blogowej Karografii, przez kilka lat była przerwa, bo poprzedni był w 2021 roku, tak że tym bardziej się ucieszyłam, że dwa razy z rzędu przypadł mi ten zaszczyt.
UsuńCzekamy na wiosnę... widzę, że dla wielu osób ta zima to już przeżytek, niech idzie precz! :)
Mocno Cię przytulam i serdecznie pozdrawiam, Monia!
Miałam pięknego skrzydłokwiata. Kwitł i miał wiele liści. Wracaliśmy z Belgii i trafił na jakiś czas do teściowej... jak przyjechałam go odebrać 0 kwiatów i pół liści. Dramat :/ A tak go lubiłam...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam ciepło! 🤗
Angelika
Oooo... szkoda. No niestety, często zdarza się, że kwiaty pozostawione pod opieką innych osób nie dają rady. Jak byłam w sanatorium kilka lat temu, to mój mąż też mi uśmiercił dwie roślinki... przelał po prostu :) Ale mu wybaczyłam :)
UsuńPozdrawiam Cię serdecznie!
Serdeczne gratulacje! Nagroda zasłużona, bo wiem ile pracy kosztuje wpis na blogu. A Twoje posty są starannie dopracowane, z dużą ilością fotografii, pisane piękną polszczyzną, ciekawe, inspirujące. Żeby to wszystko ogarnąć, to trzeba włożyć sporo wysiłku i czasu.
OdpowiedzUsuńJeszcze raz serdecznie gratuluję i życzę dalszej weny twórczej.
Bardzo pięknie dziękuję.
UsuńI cieszę się, że potrafisz docenić to, ile rzeczywiście kosztuje pracy i czasu, żeby ten wpis na blogu wyglądał przyzwoicie. Staram się bardzo, żeby zdjęcia były ładne i czytelne, no i mam hopla na punkcie poprawnej polszczyzny, dlatego sprawdzam kilka razy, czy nie wkradły się jakieś literówki, czy inne psikusy :)
Dlatego jeszcze raz dziękuję!
Jej, cudne zdjęcia tych małych naszych przyjaciół, różnych żyjątek :D
OdpowiedzUsuńNagroda w pełni zasłużona, gratulacje!
Zapraszam do mnie do wzięcia udziału w konkursie, w którym nagrodą są książki.
Ogromnie się cieszę, że zdjęcia Ci się podobają.
UsuńI dziękuję za gratulacje, to wyróżnienie było dla mnie ogromnie miłą niespodzianką.
Serdecznie Cię pozdrawiam!
Gratuluję wygranej w konkursie, w pełni na nią zasłużyłaś. Zdjecia, które tutaj dodałaś w pełni temu dowodzą. Masz wspaniały zadbany ogród w którm na każydym kroku kryje się magia, a Ty potrafisz ja uchwycić <3. Kochasz nautrę i pokazujesz tą miłość w każdym poście. A na wiosnę również czekam i staram sie nie marudzić, tylko łapać te pojedyncze promienie słońca :)
OdpowiedzUsuńBardzo Ci dziękuję. Staram się, żeby te zdjęcia były ładne, nie zawsze mi wychodzą, ale czasem się udają :) W ogrodzie lubię spędzać czas, więc pewnie dlatego najwięcej zdjęć jest właśnie stamtąd :)
UsuńNiech ta wiosna już przyjdzie... widzę, że wszyscy na nią czekają :)
Pozdrawiam Cię!
Witaj Iwonko
OdpowiedzUsuńJak najbardziej zasłużyłaś na to wyróżnienie. Kto jak nie Ty i Twój ogród.
Gratuluję z całego serca.
I já czekam z utęsknieniem na wiosnę. Boję się jednak, że Pani Zima nie powiedziała ostatniego słowa.
Skrzydłokwiat kiedyś u mnie rósł. Może więc powróci?
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie z moich zielonych szumiących stron
Bardzo dziękuję, Ismeno!
UsuńWiosna dzisiaj już nadeszła, przynajmniej u mnie... a nawet jest już od wczoraj :)
Ale też się boję, że zima jeszcze nie odpuściła.
Skrzydłokwiaty polecam, to bardzo łatwe w utrzymaniu rośliny i pięknie kwitną.
Również serdecznie Cię pozdrawiam i życzę miłych, wiosennych dni...
Iwonko ! Cieszę się, że tu do Ciebie trafiłam ! Tu nie można się nudzić. Przede wszystkim przyjmij ode mnie gratulacje z okazji zdobycia I miejsca !!! Masz takie oko do fotografii ! Zawsze podziwiam Twoje spojrzenie na florę i faunę w ogrodzie. To coś pięknego !!!
OdpowiedzUsuńPiszesz o Tunezji - ciekawa jestem jak to było z tym wyjazdem? Czy byłaś długo i czy nie straszne było Ci robactwo wszelkie ? Pozdrawiam serdecznie :)))))
Uleńko... jakie miłe słowa, bardzo Ci za nie dziękuję :) Dziękuję także za gratulacje i za pochwały.
UsuńO Tunezji napisałam cały post, jeśli będziesz chciała zapraszam do archiwum, to jest post nr 201 z 6 października ubiegłego roku :) Byłam tam tylko tydzień i już wiem, że to zdecydowanie za krótko. A robactwo? Żadnego tam nie spotkałam, może miałam to szczęście? :)
Pozdrawiam Cię również bardzo serdecznie i zapraszam ponownie.
Complimenti per la vittoria del blog! Tieni duro che la primavera arriva ma so bene che l'ultimo mese è il più duro, quello dove si freme per uscire ma il tempo è ancora pessimo. Le tue immagini sono sempre molto belle!
OdpowiedzUsuńUn caro saluto!
Grazie mille sia per le congratulazioni che per gli elogi :)
UsuńDa ieri qui è arrivata la primavera, il clima si è riscaldato e i primi fiori stanno già spuntando al sole, il che mi rende molto felice.
Spero che l'inverno non torni :)
Cordiali saluti!
Iwonko, zacznę od tego, że cudowny ten Twój zdjęciowy miszmasz, bo kadry prześliczne! I w tym miejscu chcę Ci Kochana pogratulować, iż doceniona zostałaś w blogowym konkursie! Któż, jak nie Ty z takim sercem i miłością do najmniejszej nawet roślinki - nie tylko do tych prześlicznych i spektakularnie kwitnących - ma tak cenny wkład w ogrodniczą pasję! Kochana, ta wygrana Ci się po prostu należała ;-))
OdpowiedzUsuńPewnie cieszysz się - bo ja ogromnie - tą zimową eksplozją ciepła! I choć wiem, że to anomalia nietypowa dla lutego, to wszechświat chyba odpowiedział na moje pragnienia i tęsknoty do wiosny ;-))
Ściskam Cię mocno i pozdrawiam gorąco życząc przemiłego weekendu...
Anita
Bardzo i dziękuję, Anitko... to bardzo miłe co napisałaś. To wyróżnienie w konkursie dostarczyło mi wiele satysfakcji i dało wiele radości... takie niby niewiele, a cieszy ogromnie :))
UsuńMasz rację, przedwiośnie wybuchło nagle i niespodziewanie. Dzisiaj już klęczałam na rabatce, bo ogród po zimie wygląda strasznie... jak co roku zresztą. Ale słonko grzało wspaniale, nawet wiatr był ciepły... a ptaki po prostu oszalały, przekrzykiwały się jakby brały udział w jakimś koncercie.
Mam nadzieję, że zima już nie wróci w żadnej postaci :)
Ściskam Cię mocno, Anitko i serdecznie pozdrawiam!
Przepiękne zdjęcia przyrody! :) Jak miło popatrzeć... :)
OdpowiedzUsuńIwonko, gratuluję! W pełni zasłużona wygrana! Sama lubię tu wpadać i w wirtualny sposób spacerować po Twoim ogrodzie zachwycając się każdym z uprawianych przez Ciebie kwiatów. Wiele z nich jest dla mnie nieznana, dlatego wchodzę tu za każdym razem z niemałą ciekawością. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńśliczne zdjęcia i gratuluję !
OdpowiedzUsuń