208. Witaj wiosenko!
No i doczekaliśmy się wszyscy nadejścia tej wyjątkowej pory roku :) Nawet zastanawiałam się przez chwilę, dlaczego to właśnie wiosna jest tą najbardziej wyczekiwaną porą roku... nawet przeze mnie, chociaż osobiście zdecydowanie bardziej lubię lato! Kocham słońce, kocham upał, to chyba nie jest dla wielu z Was żadną tajemnicą. Ale to właśnie wiosna tak bardzo cieszy i uszczęśliwia... może dlatego, że zawsze po szarej, smutnej, męczącej i ciągnącej się jak flaki z olejem zimie, czekamy już na te dłuższe dni, więcej słonecznych promieni i wszechotaczającej nas zieleni, która z dnia na dzień zaskakuje nas pozytywnie swoją zwiększającą się ilością :)
A na poniższej fotce mój kwitnący w domu wilczomlecz.
Pani Wiosenka, wyczekana i wytęskniona już jest. Witaj, kochana Królowo! Ta zima wyjątkowo dała nam się we znaki, może też dlatego nadejście tej cudownej pory roku nastraja tak optymistycznie. I mimo wiosennego przesilenia, na które skarży się sporo osób, ja uważam, że jest już dobrze, a będzie tylko jeszcze lepiej!
W tym roku przedwiośnie przywitało mnie cudownym widokiem. Wczesnowiosenna tęcza rozbłysła nad moim domem w jeden z ciepłych, ale deszczowych dni. To był niesamowity widok... i choć nie była to pierwsza tęcza, którą widziałam w swoim życiu, właśnie ta sceneria zaparła mi dech w piersiach. Zobaczcie sami...
Przyznacie, że ta tęcza wyglądała niesamowicie, a wszystkie jej kolory były ogromnie wyraziste i bardzo nasycone :) No i jak tu nie kochać takich wiosennych widoków? :)
Moje ogrodowe włości też już poczuły zmieniającą się porę roku. Dlatego, tak jak Wam obiecałam w moim poprzednim wpisie, będę już teraz mogła pokazać kilka rabatkowych mieszkańców, którzy poczuli słoneczne promyki. I choć wiem, że co roku pokazuję te same rośliny, to moja radość z ich pojawiania się jest rok w rok taka sama i niezmienna. Trudno się nie cieszyć widząc, że ciągle żyją i wciąż do mnie zaglądają :) Jak na razie, jedyną roślinką, która chyba "umarła" tej zimy, jest moja biała sasanka. Ubolewam bardzo, bo miałam ją kilka lat, była już pięknie rozrośnięta i wydawało się, że jest niezniszczalna, a jednak... Wygląda na to, że ta miniona zima ją pokonała :( Za to pozostałe moje zieleninki nie zawodzą :)
Ale zanim pokażę co tam jeszcze urodziło się na moich rabatach, wspomnę tylko, że nawet taki zasiedziały ogrodomaniak jak ja, potrzebuje od czasu do czasu trochę się rozerwać, dlatego przychodzi moment, że zabiera koleżanki na weekendowe, parkietowe tupanie gdzieś, gdzie ludzie się cieszą, uśmiechają się do siebie, a słuchana na żywo muzyka wyzwala w organizmie cudowne endorfiny. W czasach mojej młodości nazywano to odchamieniem... niech tak będzie :)
W planach są już kolejne, kwietniowe szaleństwa, trzeba korzystać ze wszystkich przyjemności... czas leci przecież tak błyskawicznie, zdecydowanie za szybko.
A wracając do wiosennych kolorów, na rabatach pokazały się kolejne piękności, wprawdzie większość z Was widziała je już z pewnością w zeszłym roku, ale to nie zmienia faktu, że każdej wiosny witam je z równym zachwytem co poprzednio i z tą samą zieloną miłością :) Tym bardziej, że oczekiwanie na nie w tym roku, było długie, uciążliwe i... niecierpliwe.
Jako pierwsze pokazały się przebiśniegi i oczywiście moje ciemierniki. Te mnie nigdy nie zawodzą :)
Zaczerwienił się także wilczomlecz...
A pierwszym krzewem, który zwiastuje u mnie wiosnę i wita nadchodzące ciepłe dni, jest jak zawsze sorbaria, inaczej tawlina jarzębolistna. Uwielbiam te jej pierwsze czerwono-zielone pióropusze :)
Jako jedna z pierwszych pojawia się również miodunka o dwubarwnych kwiatach.
Dość szybko także rozwinęły się hiacynty... one zawsze bardzo dekorują rabaty.
A potem, po kilku dniach, zrobiło się jeszcze bardziej kolorowo... swoje główki wychyliły także cebulice, śnieżniki i puszkinie. Pokazują się także pierwsze fiołki.
Nawet mój reanimowany kaczorek trafił już na swoje, rabatowe miejsce. Zimę spędził na półce w sypialni :)
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie udekorowała tarasu dodatkowymi, wiosennymi pięknościami. Niezapominajki, stokrotki...
I oczywiście cudowne, różnokolorowe bratki :)
Większą część marca spędziłam w ogrodzie robiąc pozimowe porządki. Na szczęście pogoda sprzyjała, było sporo ciepłych i słonecznych dni, które pozwoliły na maksymalne wykorzystanie czasu na to ogrodowe sprzątanie. Na chwilę obecną, z czystym sumieniem mogę powiedzieć, że jestem prawie na finiszu, zostało mi naprawdę niewiele... na razie zrobiłam sobie przerwę, ponieważ pochłodniało i często kropi deszcz. W sumie to dobrze, bo wiosenny deszcz jest bardzo potrzebny, poza tym ja także potrzebuję trochę oddechu. Ponadto zbliżają się święta, a moich osiem okien wciąż czeka na wiosenne mycie :) Mam nadzieję, że się z tym wszystkim uporam i zdążę to zrobić tak, żeby przez czyste szyby móc oglądać wiosenny, kolorowy ogród :)
Parę dni temu zakwitła forsycja, za kilka dni zakwitną moje magnolie... już widać, że mają bardzo nabrzmiałe pąki. Widok będzie cudowny, jak zwykle... ogromnie lubię ten czas, kiedy rozwijają swoje kwiaty, sceneria jest wtedy niesamowita. Moje serce cieszy się ogromnie, że w końcu nadszedł ten czas, na który tak bardzo czekałam. Wiosna napełnia moją duszę taką radością i takim pozytywnym nastawieniem, że prawie cały czas uśmiecham się sama do siebie i niewiele jest rzeczy, które potrafią zmienić mój nastrój.
I tym wiosennym nastrojem żegnam się z Wami do następnego razu, a ponieważ z pewnością mój kolejny wpis nie pojawi się do Świąt Wielkanocnych, chciałam Wam już dziś złożyć świąteczne życzenia.
Niech będzie u Was zdrowie, niech będzie u Was radość i dobrobyt. Bądźcie szczęśliwi i spełnieni, a nadchodzące świąteczne dni spędźcie w spokoju... w rodzinnym gronie i w całkowicie wiosennym nastroju.
🌿Radosnych świąt!🌿






























Ale piękna tęcza na tych dwóch zdjęciach. Mogłabym na nią patrzeć bez końca. Kwitnące kwiaty zawsze niosą za sobą nadzieję. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTo prawda, ta tęcza była zupełnie wyjątkowa. Wiele z nich już widziałam tu gdzie mieszkam, ale ta była niesamowita. Pozdrawiam Cię również.
UsuńWitaj Kochana Iwonko! 😃 Tęcza naprawdę cudowna! Dawno nie widziałam takiej wyraźnej. Super Ci wyszło to zdjatko. Naprawdę czad. Życzę Tobie i sobie cudownej ciepłej wiosny. U mnie dziś niestety koszmar za oknem. Lało od rana. W Zakopanem zima, wrrrrr. Wczoraj tam byłam i było nawet ok, świeciło słońce. Pod wieczór zrobiło się zimno. Całe szczęście nie było tego co dziś. Nawet znalazłam piękna łączkę z widokiem na Tatry i krokusami. Iwonko twoje kwiatuszki radują moje serducho. Cieszę się że wybrałaś się na imprezę z dziewczynami. Trzeba żyć na 100 procent jeśli to tylko możliwe. Bo kiedy jak nie teraz? Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych Kochana. I tylko pięknych niespodzianek w życiu, żadnych trosk. Ściskam Cię najmocniej ♥️♥️♥️
OdpowiedzUsuńWitaj kochana Kasiu!
UsuńTa tęcza też mnie zachwyciła, dawno nie widziałam tak intensywnych kolorów :)
U mnie też już teraz zrobiło się zimno, a nawet deszczowo i choć deszcz jest potrzebny, to wolałbym, żeby wróciły ciepłe dni. A jeszcze, z tego co widzę, gdzieniegdzie spadł śnieg, to już w ogóle jakaś masakra :( Na szczęście w ogrodzie zaczyna już być nie tylko zielono, ale i kolorowo i to jest bardzo pocieszająca wiadomość. Dziękuję za świąteczne życzenia... niech te święta będą zdrowe, spokojne i rodzinne. Mocno Cię przytulam!
Wiosna, wiosna ach to ty! ja uwielbiam jak za oknem już kwitną kwiaty, przebiśniegi, narcyzy, hiacynty! uwielbiam, i we mnie ta nowa energia, wyszukiwanie już gdzie pojadę na majówkę, co zrobie i jak będzie
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię ten, od razu w człowieku budzi się jakaś dodatkowa energia i pozytywne spojrzenie na wszystko wokół. A kwitnące kwiaty tylko pomagają w tym dobrym myśleniu :)
UsuńBardzo dziękuję za wizytę i komentarz :)
Oooo jak wiosennie, kolorowo i na wesoło!!! Kocham wiosnę i bardzo się cieszę, że to już, bo paskudnej, szarej zimy mam dość.
OdpowiedzUsuńTęcza przepiękna! Rzadko są tak intensywne kolory. Trafiłaś idealnie z fotką:)
Jestem pod wrażeniem jak cudnie zakwitł wilczomlecz. Ten aksamit i czerwień są obłędne!!!
No i oczywiście z przyjemnoscią patrzy się na szczęśliwych ludzi, którzy potrafią cieszyć się życiem. To ogromne szczęście spotkać i zebrać tak zgraną ekipę:)
Masz rację, że to jest ten czas, który trzeba wykorzystać na przyjemności, bo jak nie teraz to kiedy?
Wyglądasz świetnie!!!
Za życzenia bardzo dziękuję:)
Tobie również życzę pięknych i radosnych świąt i przesyłam serdeczne uściski 🤗❤️
Ja też niesamowicie się cieszę, Maminku, że ta wiosna w końcu nadeszła. Długo kazała nam na siebie czekać, jeszcze tym bardziej po tej ciężkiej i męczącej zimie, ale w końcu jest i napełnia nasze serca nową radością i pozytywną energią!
UsuńMoże też stąd wziął się ten wypad na tańce... no właśnie, kiedy jak nie teraz?
Dziękuję za życzenia. I ja również życzę Ci przede wszystkim dużo zdrówka, a także spokoju i radości. Za chwilę już kwiecień, będzie tylko coraz piękniej :)
Mocno Cię ściskam!!!
❤️❤️❤️
Usuń❤️❤️❤️
UsuńWitaj Iwonko
OdpowiedzUsuńWarto było czekać na Ciebie i Twoją kolorową opowieść. Przyszłaś razem z królewną Wiosną.
Ja jestem raczej wiosenno - jesienna. Lato często bywa dla mnie za gorące.
Zdjęcia jak zawsze zachwycają. Tej tęczy zazdroszczę.
No i uśmiecham się do cudnego kaczorka.
Tak, odchamienie znam dobrze...
Pozdrawiam jak zawsze serdecznie
Dziękuję, Ismeno... to bardzo miłe słowa. Wiosna spowodowała, że mogłam zrobić trochę nowych zdjęć :) Ja lubię lato, ale to właśnie wiosna budzi we mnie tyle pozytywnej energii.
UsuńA kaczorek wynurzył się już na powietrze, całą zimę stał na półce w sypialni. Teraz na tę mroźną porę roku zabieram go do domu, nie chcę, żeby znowu mróz zrobił mu krzywdę.
Pozdrawiam Cię cieplutko!
Iwonko, dzisiaj przesyłam życzenia świąteczne. Życzę spokoju w sercu. Niech Wielkanocny czas odrodzi wszystko, co dobre i obudzi nadzieję na lepsze jutro
UsuńBardzo dziękuję, Ismeno.
UsuńTobie również życzę pięknych świąt...
Tęcza imponująca! Iwonko, widzę, że u Ciebie już bardzo kolorowo w ogrodzie :). U mnie niestety pies sporo zdewastował, ale coś tam powoli też zaczyna nieśmiało kwitnąć. Jak na złość teraz mamy powrót zimowych temperatur, więc z moich planów intensywnych prac ogrodowych na razie nic nie wyjdzie. Po niedawnym przeziębieniu nie chcę ryzykować.
OdpowiedzUsuńFajnie, że masz taką sympatyczną paczkę koleżanek, widać, że dobrze się razem bawicie :).
Kochana, życzę Ci wszystkiego, co najlepsze, radosnego czasu Świąt, no i pięknej pogody, żebyś mogła cieszyć się swoim cudownym ogródkiem!
Tak, ogród już zauważył, że wiosna nadeszła i pokolorował trochę rabatki, a człowiekowi od razu robi się lepiej na duszy. Tak, jak piszesz, trochę chłodu obecnie nadeszło, ale i tak wiosna już rządzi i mam nadzieję, że za chwilę znowu sobie uświadomi, że jest obecnie Królową :)
UsuńJa prawie zdążyłam z pozimowymi pracami w ogrodzie, zostało mi naprawdę niewiele i chyba zabiorę się za to już po świętach :) A na pewno dopiero wtedy, jak poprawi się pogoda.
Dziękuję bardzo za świąteczne życzenia... Tobie też życzę wszystkiego dobrego i poprawy pogody :)
Kocham wiosnę, ale lato jest dla mnie męczarnią. Nienawidzę upałów, a na słońce mam uczulenie.
OdpowiedzUsuńSzkoda... ja lato kocham i zawsze ubolewam kiedy się kończy :)
UsuńJa też ubolewam, bo kończą się wakacje...
UsuńTeż nie lubię tego czasu...
UsuńIwonko, tęcza przewspaniała, z takimi intensywnymi kolorami! Też zawsze czekam na każdy wychodzący z ziemi kwiatuszek i cieszę się nimi ogromnie. Ta budząca się przyroda daje taką nową energię. Wiosna u Ciebie na dobre się rozgościła i zachwyca kolorami i świeżą zielenią. U mnie też marzec był łaskawy, udało mi się zrobić wszystkie ogrodowe porządki, posadziłam bratki i stokrotki. Cieszyłam się kwitnącymi krokusami, forsycją, nawet magnolia zaczęła kwitnąć... Niestety od czwartku zaczęło się mocno ochładzać i poranny deszcz dość szybko zamienił się w śnieg, który na krótko stopniał a dziś od nowa napadał i nie topnieje :(
OdpowiedzUsuńFajnie, że się spotykacie z koleżankami i dobrze się bawicie!
Na nadchodzące Święta życzę Ci rodzinnej radości oraz miłego czasu w wiosennym nastroju :) :) :)
Wiosna jest cudowna, tyle radości wokół nas... jak nie piękna tęcz, to wychodzące z ziemi słodkie zieleninki :) Człowiek od razu wie, że żyje i wiele rzeczy zaczyna go na nowo cieszyć. Rzeczywiście marzec sprzyjał ogrodowym pracom, były piękne, słoneczne dni, które pozwoliły nam popracować w ogrodzie. Ale śniegu Ci, Lusi, współczuję bardzo, to już jest jakiś hardcor i też byłabym z tego niezadowolona.
UsuńDziękuję Ci pięknie za życzenia i mocno Cię ściskam!
Dzień dobry Iwonko! 🌸
OdpowiedzUsuńCieszę się że podzieliłaś się z nami tą piękną wiosną u Ciebie w ogrodzie. Od razu poprawił mi się humor. Te wszystkie kolory są urzekające. Nie da się nie uśmiechnąć na taki spektakl. Cudnie! Nie wiem czemu ale mam słabość do bratków,od dziecka urzekają mnie te delikatne kwiatuszki.
Przykro mi słyszeć że jedna z roślin nie obroniła się zimą,s może jeszcze się rozwinie tylko więcej czasu potrzebuję?
Po minach widać że spotkaniem taneczne udane. I jakieś wszystkie panie wystrojone. Super że korzystacie ze wszystkiego co przynosi życie, ja czasami o tym zapominam 😏
Iwonko dla Ciebie i całej rodziny, zdrowych, spokojnych radosnych i rodzinnych świąt wielkanocnych. Jak to mówią smacznego jajka i mokrego dyngusa 😉🐣🐇🐣
Wiosna jest tą porą roku, która chyba wielu osobom poprawia humory, budzi pokłady świeżej energii i wywołuje uśmiech na naszych twarzach. Ale cieszę się, że dzięki moim zdjęciom Tobie także humor się poprawił :) Ja też bardzo lubię bratki i zawsze wiosną staram się, żeby dekorowały taras... lubię na nie patrzeć nawet przez tarasową szybę. Co do tej mojej "zaginionej" sasanki, to na pewno już nie wyjdzie. Zawsze była jedną z pierwszych roślin kwitnących na rabacie, wypuszczała swoje kosmate łodyżki prawie zaraz po kwitnących krokusach... teraz nie ma po niej ani śladu, choć inna, fioletowa, już zakwitnie za chwilę. Tak że muszę się z nią pożegnać, niestety :(
UsuńDziękuję, kochana Moniu za życzenia i mocno Cię przytulam!
Nareszcie doczekaliśmy się wszyscy pięknego słonecznego czasu. Stęsknieni wiosny nareszcie żyjemy sprawami ogrodowymi. Piękną tęczę pokazałaś no i przepiękne kwiatki, u ciebie wszystko rośnie wcześniej, i to jak.!!!
OdpowiedzUsuńMasz rację, że trzeba korzystać z danego nam czasu i bardziej się cieszyć życiem, tym bardziej po tej ciężkiej zimie.
Dziękuję za życzenia i Tobie życzę wszystkiego najlepszego, dużo wypoczynku i dużo ciepła na zewnątrz, bo w sercu zawsze masz dużo ciepła.:))
To prawda, warto było czekać na tę jedną z piękniejszych pór roku. Tym bardziej, że marzec nas zaskoczył i przyniósł wiele ciepłych dni, które pozwoliły choć trochę poszaleć w ogrodzie :)
UsuńU mnie rzeczywiście wszystko rośnie szybciej, niż w innych regionach kraju, ale za to szybciej także przekwita :)
Dziękuję pięknie za życzenia i serdecznie Cię pozdrawiam!
La primavera è esplosa nel tuo giardino! Sono davvero felice di vedere quell'arcobaleno cosi generoso! Ora godiamoci davvero i colori e il caldo! Divertiti nelle tue serate allegre e in giardino!
OdpowiedzUsuńUn caro saluto e anche a te una buona Domenica delle palme!
Grazie infinite per le tue gentili parole! La primavera è finalmente arrivata e mi riempie subito il cuore di gioia :)
UsuńOra tutto fiorirà, uno dopo l'altro, e finalmente i nostri occhi potranno godersi questi panorami.
Un caro saluto!
Piękny wiosenny wpis! Czuć w nim Twoją radość i miłość do przyrody. Niech te Święta będą dla Ciebie równie kolorowe i pełne słońca jak Twój ogród!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam i serdeczności ślę 🥰
Wiosna powoduje u mnie taki przypływ radości i energii... zresztą jak chyba u wielu osób :)
UsuńDziękuję za życzenia i serdecznie Cię pozdrawiam!
Zapraszam ponownie :)
Ach jaki Twój wpis jest cudowny! Tyle radości czuć w każdym słowie :) Doskonale rozumiem te uczucia, również wyczekuję wiosny, która wchodzi z kolorami, dłuższym dniem i ciepłem. Szarość znika i zaczyna człowiek czuć, że naprawdę żyje. Lubię niezmiennie oglądać pierwsze krokusy, które wręcz wywołują uśmiech na twarzy, kiedy z jeszcze burej ziemi, bez zielonej trawy wyskakują kolorowe główki:)
OdpowiedzUsuńTak, wiosna jest miesiącem, który nawet jeśli czasem poszczypie chłodem, daje radość. Bo już będzie pięknie :)
No bo wiosna, Aga, to jest to na co czeka moja niecierpliwa dusza :)
UsuńA tej zimy naczekaliśmy się wyjątkowo długo i ona nieźle dała nam się we znaki... może stąd taka moja radość i energia. Każda kolejna, wychodząca z ziemi roślinka, to wielka radość i poniekąd moja ogrodowa satysfakcja :)
I tak jak piszesz, nawet jeśli poszczypie, to i tak wiemy, że zima jest już na wylocie :)
Serdecznie Cię pozdrawiam!
Ale u Ciebie już pełna eksplozja wiosny 😍 aż chce się wyjść do ogrodu i chłonąć te wszystkie kolory! Tęcza sztos – naprawdę wygląda magicznie 🌈
OdpowiedzUsuńI totalnie rozumiem tę radość z „tych samych” roślin co roku – one nigdy się nie nudzą, wręcz przeciwnie, cieszą jeszcze bardziej 💚
No i balans idealny – ogród + parkietowe szaleństwa 😄 korzystaj, ile się da! Wesołych Świat Iwonko 🐣🐤
Wiosna to najcudowniejsza rzecz, jaka zdarza się po zimie :) Dla mnie to nowa energia, nowa siła, nowy uśmiech :) Nie umiem się wtedy nie uśmiechać, to jest silniejsze ode mnie :)
UsuńI masz rację, Aniu... nawet te same roślinki nigdy się nie nudzą. Przecież czekam na nie całe długie jesienne i zimowe miesiące, witam je, jak stałych, ukochanych bywalców :)
Wiosną życie jest jeszcze piękniejsze, niż zimą, dlatego pomysły na parkietowe szaleństwa jakoś łatwiej mi przychodzą :)
Dziękuję, kochana, za życzenia i serdecznie i gorąco Cię pozdrawiam!
Ja też bardzo się cieszę z wiosny. Co prawda teraz jest ochłodzenie, ale mam nadzieję, że chwilowe :) Byłam szczęśliwa kiedy niedawno zobaczyłam pierwsze forsycje.
OdpowiedzUsuńTo bardzo dobrze, że to ochłodzenie jest chwilowe... kwiecień już się rozgościł i mam nadzieję, że przyniesie jeszcze cieplejsze dni. A forsycje dodają uroku tej pięknej porze roku :)
UsuńSerdecznie pozdrawiam!
Pięknie kochana, niczym w raju:)
OdpowiedzUsuńU mnie też powoli wszystko zaczyna się zielenić, kwitnąć co cieszy moje serce:)
Pozdrawiam miło i zapraszam:)
Bardzo Ci dziękuję :)
UsuńNadszedł w końcu ten cudowny czas, na który wiele z nas czekało.
Teraz już będzie tylko coraz piękniej i coraz bardziej kolorowo.
Również serdecznie Cię pozdrawiam!
I ja się cieszę z wiosny. Od razu człowiekowi cieplej na sercu i radośniej na duszy:-) Twój ogród pięknie budzi się po zimie, tyle w nim kolorów i miłości!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie i życzę Ci cudownych Świąt!
Dokładnie tak... od razu robi się lepiej, radośniej. Człowiek więcej się uśmiecha, nabiera pozytywnej energii i chęci do życia. Niebywałe, jak jedna pora roku potrafi nas odmienić i zmienić korzystnie nastrój.
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam i dziękuję za świąteczne życzenia!
Iwonko, jaki cudowny, ciepły wiosenny wpis!
OdpowiedzUsuńWszystko budzi się do życia!
Także Ty, swoim tuptaniem po parkiecie pokazałaś, że cieszysz się każdą chwilą!
Jest wspaniale i tego się trzymajmy!😊
Kochana życzę Ci radosnych świąt!😊
Dziękuję, kochana Edytko!
UsuńJest pięknie, a będzie jeszcze piękniej!
I oczywiście, że cieszę się każdą chwilą, tak długo czekałam na wiosnę i na te ciepłe dni :)
Dziękuję za świąteczne życzenia i mocno Cię przytulam!
Pues sí querida amiga el arco iris se ve precioso. Tu jardín está muy bonito y no importa que sean las mismas flores, porque todos los años son flores nuevas, me encantan. Que bien que ya tengas casi todo limpio el jardín, a mí todavía me queda bastante, por aquí ha llovido mucho y no se podía hacer nada en el jardín. Me alegra verte disfrutando con tus amigas. También te deseo una Feliz Pascua. Besos.
OdpowiedzUsuńGracias, querida Teresa. No te imaginas lo feliz que estoy de que haya llegado la primavera y el calor. En marzo hizo un tiempo precioso, lo que me permitió arreglar el jardín. Incluso conseguí limpiar las ocho ventanas de casa antes de Navidad. :) A finales de marzo refrescó un poco, pero ya ha vuelto el calor, y eso me alegra muchísimo.
UsuńGracias por tus buenos deseos para las fiestas, ¡te envío un fuerte abrazo!
piękne ogrodowe zdjęcia, moje ciemierniki dopiero zaczynają odżywać po zimie, a hiacynty nie wyrosły w tym roku
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, po długiej zimie te kolorowe wiosenne zdjęcia rzeczywiście poprawiają nastrój. Szkoda, że Twoje hiacynty nie wyrosły... to takie piękne kwiaty.
UsuńNiech te Święta Wielkanocne przyniosą spokój, nadzieję i chwilę prawdziwego oddechu od codzienności. Życzę Wam dużo ciepła, bliskości i radości z małych rzeczy. Niech ten czas będzie pełen dobrej energii i nowych początków. Wesołych Świąt!
OdpowiedzUsuńAngelika
Bardzo dziękuję za piękne życzenia.
UsuńRównież życzę Ci wspaniałych, spokojnych i rodzinnych świąt.
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Ach, Iwonko, jak dobrze znów zobaczyć kolory i radość płynące z Twojego ogrodu! Przetrwaliśmy kolejną zimę, kolejny marazm, teraz prosta droga do prawdziwie wiosenno-letnich zachwytów. Moją ulubioną porą roku też jest lato, ale jednak na tę wiosnę wyczekuje się najbardziej- wszak to ona przepędza wszystkie śniegi, mrozy i szaro-bure, smutne krajobrazy. Ta Pani Wiosenka to taka nasza wybawicielka... i za to ją kochamy!
OdpowiedzUsuńWspaniałego świętowania, Iwonko!
To prawda, widok tych wiosennych kolorów powoduje, że nasza radość jest teraz podwójna, jeśli nawet nie potrójna :) A będzie tylko coraz piękniej! Wiosna jest takim przedsionkiem coraz wspanialszych dni. Pięknie nazwałeś ją wybawicielką - to najczystsza prawda :)
UsuńDziękuję za życzenia, Maks! Dzisiaj jeszcze świętuję, potem już tylko czekam na lato...
Iwonko, jak cudna jest już wiosna w Twoim ogrodzie... zachwyciłam się kolorami i kwiatami.
OdpowiedzUsuńTymczasem Wielkanoc to czas wspólnego dzielenia się radością i miłością – życzę Ci, abyś doświadczyła tego w najpiękniejszy możliwy sposób. Wszystkiego, co najlepsze: zdrowia, spokoju i ciepła w sercu nie tylko na czas świąt...
Anita
Co roku, Anitko, te wiosenne piękności budzą w naszych sercach tyle radości i zachwytu, zawsze tak samo. Te dni niosą ze sobą nadzieję, że szara zima już nie wróci, a słonko będzie z nami coraz częściej. Dziękuję za piękne życzenia, niech się spełniają w ten wiosenny czas.
UsuńMocno Cię przytulam i serdecznie pozdrawiam!
Widzę, że obie użyłyśmy słowa wiosenka w naszych pierwszych w tym roku wiosennych wpisach. Chociaż myślę, że Ty czekałaś na wiosnę z większym utęsknieniem niż ja bo ja wyjątkowo tak się dałam oczarować zimie, że było mi smutno że stopniał śnieg, co dało początek pierwszym prawdziwie wiosennym dniom. Później pogoda się pogorszyła a ja mam wrażenie, że trochę przegapiłam przebiśniegi i krokusy i ocknęłam się dopiero przy żonkilach. A teraz tęsknię wyczekuję magnolii, zalążki kwiatów już są, czekam tylko na odpowiedni moment żeby wyruszyć na łowy z aparatem.
OdpowiedzUsuńWiesz Iwonka co jest i w wiośnie, i w przyrodzie najfajniejsze? To, że przytrafia nam się co roku, przynosząc pierwsze kwiaty i zalążki liści a w nas wywołuje to taką radość i ekscytację, jakbyśmy ten spektakl oglądały pierwszy raz. Pielęgnujmy w sobie tę radość z cudów natury bo ona ma moc.
Przesyłam Ci ogrom ciepłych życzeń na kolejne wiosenne dni i ściskam mocno. Wszystkiego dobrego.
Bo wiosenka, to bardzo piękne słowo... takie zdrobnienie budzi w człowieku tylko uczucie radości, szczęścia i wywołuje uśmiech, nie może być inaczej :) Podziwiam Cię za oczarowanie zimą i smutek z powodu topniejącego śniegu, bo dla mnie ta zima była już zdecydowanie nieproszonym gościem, zwłaszcza pod jej koniec :) A co do magnolii, to moja jedna już kwitnie... magnolia gwiaździsta, ona zawsze kwitnie pierwsza i teraz też mnie nie zawiodła. A druga, ta tradycyjna ma wiele pełnych pąków i mam wrażenie, że zakwitnie lada chwila.
UsuńMasz rację, że coroczny powrót wiosny to za każdym razem tak samo ekscytujące wydarzenie, choć przecież najczęściej wszystko przebiega podobnie... a jednak radość za każdym razem jest taka, jakbyśmy ten spektakl oglądali po raz pierwszy :)
Bardzo mocno Cię przytulam i życzę Ci udanych fotograficznych łowów i mnóstwa radości z tego polowania :) Buziaki!!!
Witam, tęczę przepiękne.
OdpowiedzUsuńTeż mi się podobała. Pozdrawiam!
Usuń