210. Tulipanowe zakochanie
Postanowiłam wrzucić, tak na szybko, oddzielny post poświęcony tylko tulipanom. Te piękne kwiaty są u mnie na kwiatowym, zwycięskim podium... zaraz po piwoniach, a przed sasankami :) Ponieważ w kolejce czeka już całe mnóstwo kolejnych zdjęć z ogrodu i chcę ten następny post wrzucić jeszcze przed moim wyjazdem na wakacje, postanowiłam oddzielić tulipanowe fotki od reszty.
Oczywiście, znowu jak co roku, ogarnął mnie zdjęciowy szał i biegam z tym telefonem po rabatkach jak szalona, chcąc wszystko uwiecznić. I jak zwykle nie umiem zrezygnować z wielu fotek, dlatego moje zdjęciowe archiwum puchnie w oczach :) A tulipany bezsprzecznie zasługują na osobny wpis. Choć, przyznam szczerze, nie mam ich w tym roku zbyt wiele. Część ze starych nasadzeń wypuściła tylko same liście. Ale dostałam sporo tulipanowych cebulek od przyjaciółki, która przywiozła mi je z Holandii, więc trochę piękności jest :)
Dzisiaj pisania będzie mało, więcej fotek (choć też nie jakiś ogrom). Tegoroczna sucha wiosna spowodowała, że tulipany szybko przekwitają, jednak podlewanie to zdecydowanie nie to samo, co solidny deszcz, a z nim w tym roku jest bardzo krucho :(
No nic, zacznijmy tulipanową prezentację :)
Na razie wrzucam takie pojedyncze kolorki, no bo wiadomo, że ja przecież kocham zdjęcia makro. Ale pod koniec wrzucę kilka fotek ogólnych tulipanowych widoczków.
Chciałam tylko uprzejmie donieść, że z moim zdrowiem jest już wszystko ok. Kaszel jeszcze całkowicie mnie nie opuścił, ale różnica jest już kolosalna, oczywiście na plus... przede wszystkim nie jestem już taka osłabiona, jak byłam w czasie choroby. Mam jeszcze do wykonania za parę dni prześwietlenie płuc i mam nadzieję, że to będzie finał mojego zapalenia oskrzeli.
Wróćmy do tulipankowych piękności :)
Powiem Wam, że nie nadążam robić fotek. Tak szybko teraz wszystko zakwita, że ciągle wychodzę po nowe zdjęcia. Nie jest to takie oczywiste, ponieważ zawsze czekam na odpowiedni czas, na tzw. złotą godzinę... wtedy te zdjęcia wychodzą najładniej. No i czasem zdarza mi się przegapić ten moment :) Nigdy nie robię zdjęć w ciągu dnia, a już z pewnością nie robię w pełnym słońcu. Toteż cała ogrodowa, majowa kolekcja czeka na pokazanie, ale to już w następnym wpisie.
Jeszcze kilka grupowych, tulipanowych fotek :)
Na dzisiaj to tyle, kochani... mówiłam, że będzie krótko :) Kolejny post chcę wrzucić jeszcze przed moim wyjazdem, zdjęcia już czekają :)
Życzę wszystkim pięknych, słonecznych, majowych dni i już dziś zapraszam na kolejny wpis, który już niebawem 😃


















Iwonko, tulipany i ja uwielbiam, niestety moja kolekcja bardzo się zredukowała z latami, zostało niewiele odmian. Ostatnio jakoś tak odpuściłam dosadzanie cebul, a wiadomo, te nowe odmiany są mało trwałe i trzeba poświęcić im trochę więcej pielęgnacji, żeby ładnie i długo cieszyły. Tej jesieni koniecznie musze zadbać o nowe nasadzenia.
OdpowiedzUsuńTwoja kolekcja jest cudna, kwiaty przepiękne i bujnie kwitnące.
Cieszę się, że ze zdrowiem już wszystko dobrze, ściskam serdecznie, Agness <3
Moja kolekcja z poprzednich lat również bardzo się przerzedziła. Myślę, , że gdyby nie te cebulki od przyjaciółki, to nie miałabym ich wiele, dlatego również postanowiłam sobie, że jesienią dosadzę nowe cebule.
UsuńDziękuję za pochwałę, to bardzo miłe, co napisałaś :)
Ściskam Cię również bardzo serdecznie i gorąco pozdrawiam!
Prześliczne odmiany, nie mogę się napatrzeć! Super, że robisz zdjęcia makro, bo takie są najlepsze :) Cudne tulipanki, cuuudne. Czekam na kolejną porcję zdjęć i serdecznie pozdrawiam ;)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię tulipany, są u mnie na kwiatowym podium :) Szkoda tylko, że są tak krótko, a w tym roku wyjątkowo sucha jesień nie pozwoliła im na długie kwitnienie. Często robię zdjęcia makro, też są dla mnie najciekawsze :)
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam i zapraszam na kolejny wpis!
Przepięknie się nam tulipany przedstawiły :-))
OdpowiedzUsuńDziękuję Pani Ogrodowej :-))
Bardzo proszę, cieszę się, że Ci się podobały :)
UsuńSerdecznie Cię pozdrawiam!
Jestem fanką żółtych tulipanów.
OdpowiedzUsuńJa lubię wszystkie te w paski i w inne maziaje :)
Usuńcudowne :O
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńNiesamowite kształty i kolory.
OdpowiedzUsuńMoje tulipany przerzedziły jakieś głodomory. Ważne,że czarne się zostały.
Oj, to przykre... ale czarne z pewnością są piękne :)
UsuńWitaj Iwonko
OdpowiedzUsuńKocham tulipany, zwłaszcza te żółto-czerwone. Niestety ich czas w ogrodzie nie zawsze cieszą nas długo. Teraz, gdy wiosna jest chłodna kwitły dłużej. Właśnie wczoraj ścinałam ich przekwitnięte główki.
Pozdrawiam majowymi nostalgiami
Witaj, Ismeno.
UsuńJa też uwielbiam tulipany, szkoda tylko, że tak szybko przekwitają. U mnie kwitły w tym roku krócej z powodu suszy, bo podlewanie to jednak nie to samo :( Moje też już przekwitły prawie wszystkie, trzeba będzie znowu na nie czekać cały rok...
Pozdrawiam Cię serdecznie!
Ale za to Pani Wiosna obdarowuje nas innymi pięknościami. U mnie wychy;ają się już piwonie, niebieszczą się niezapominajki... A u Ciebie?
UsuńNo i pozdrawiam zapachem bzu z ogrodu
To prawda, teraz inne ogrodowe piękności będą nas cieszyć. Piwonie także u mnie będą już za moment, na razie czekają na słonko :) I orliki intensywnie się rozwijają oraz łubin :)
UsuńPozdrawiam Cię również!
Piękne. U mnie na działce pojawiły się tylko listki ...
OdpowiedzUsuńDziękuję. Część moich tulipanów też tylko liście wypuściła...
UsuńIwonka, nie uwierzysz ale ja mam dzisiaj tulipanową niedzielę chociaż u mnie akurat pachną bzy. Nadrabiam blogowe zaległości i rano czytałam o tulipanach u Łucji, później u Anity a teraz u Ciebie. Niesamowity zbieg okoliczności no nie? Wcale bym się nie zdziwiła gdyby mi się dzisiaj śniły tulipany 😀, które zresztą bardzo lubię bo zawsze zapowiadają wiosnę i piękne dni. I chyba nie mam ulubionego koloru chociaż najczęściej kupuję żółte lub czerwone.
OdpowiedzUsuńMajowe serdeczności i ciepłe wiosenne pozdrowienia.
Ciekawa jestem, czy te tulipany Ci się w końcu przyśniły? :) To rzeczywiście niesamowity zbieg okoliczności, bo choć tulipany to teraz aktualny temat, to jednak takie spędzenie niedzieli z tulipanowymi pięknościami jest wyjątkowe. Ja też przepadam za tulipanami... szkoda tylko, że tak szybko przekwitają.
UsuńPozdrawiam Cię również bardzo serdecznie i życzę Ci wspaniałych majowych dni.
Wspaniałe, a nawet romantyczne zdjęcia wykonałaś. Piękne tulipany. Deszczu okrutnie mało i oby przybył, bo susza zgroziczna. Nawet ja zasuszona w gardle. hehe Najcudowniejsza wiadomość, ze lepiej się czujesz, bo ja tam dużo o Tobie myślałam. Tak się cieszę i życzę, byś zdrówko już miała super git, tym bardziej, że to Twe pory roku i pragnę, byś korzystała z nich w pełni sił. Tulę mega mocno. Cudownego wyjazdu i szczęśliwego powrotu. :))) <3
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję, Agnieszko. Co do deszczu, to rzeczywiście wiosna w tym roku jest wyjątkowo sucha, ale właśnie dzisiaj po południu przeszła u mnie lekka burza, ale za to z obfitymi opadami deszczu. Od razu ogród zapachniał inaczej, taką roślinną świeżością.
UsuńZ moim zdrowiem jest już na szczęście ok, dziękuję Ci za wszystkie Twoje ciepłe myśli kierowane w moją stronę.
Mocno Cię przytulam!
Przepiękne! Uwielbiam tulipany, najbardziej te białe i różowe :)
OdpowiedzUsuńDziękuję! Ja też kocham tulipany, to takie niesamowite kwiaty!
UsuńHai veramente una bella collezione di tulipani! Complimenti! Quelli con il petalo fine e appuntito mi hanno davvero colpito molto! È davvero difficile seguire tutti i fiori in questo periodo! È tutto così veloce.
OdpowiedzUsuńUn caro saluto e a risentirci presto.
È vero, ultimamente fiorisce tutto così in fretta che non riesco a stare al passo con le foto. Oppure le scatto e poi le cancello due giorni dopo perché nel frattempo la pianta che stavo fotografando è fiorita ancora più bella :)
UsuńDopotutto, la primavera è una stagione meravigliosa...
Un caro saluto!
Iwonko najważniejsze, że wracasz do zdrowia!
OdpowiedzUsuńWiosna w pełni, więc masz być w pełni sił i cieszyć się nią na maxa!😊
Piękne zdjęcia i przepiękne tulipany! To takie urokliwe kwiaty...
Mam je też w wazonie😊
Pozdrawiam kochana cieplutko!
Tak, taki mam zamiar, Edytko. Już teraz myślę tylko o moim wyjeździe i tym żyję :)
UsuńSzkoda, że moje tulipany już przekwitły, zawsze na nie czekam, a one tak szybko znikają...
Ściskam Cię, Edytko bardzo mocno!
Ile pięknych cudowności masz w ogrodzie ♥ Pozdrawiam ciepło! Miłego czwartku🌸
OdpowiedzUsuńAngelika
Bardzo dziękuję i również serdecznie Cię pozdrawiam!
UsuńJa też uwielbiam tulipany
OdpowiedzUsuńTrudno ich nie podziwiać, są piękne :)
UsuńIwonko
OdpowiedzUsuńZa te cudowne fotki bardzo dziękuję:) Piękne wszystkie!
Uwielbiam tulipany ale w tym roku nie zdążyłam się nimi nacieszyć, bo wtedy kiedy kwitły, pogoda była totalnie nie spacerowa, a przekwitły tak szybko, że ledwie zdążyliśmy na resztki:(
Wszystko kwitnie jakoś dziwnie(przynajmniej u nas). To nie są te piękne, intensywne kolory, tylko jakieś blade i spłowiałe.Teraz kwitną różowe głogi i krzewuszki i znów to nie te kolory, na które czekałam. Może to taki rok!
Najważniejsze jednak, że zdrowie wraca do normy i wyjazd coraz bliżej:)
Dobrych dni życzę i ściskam serdecznie!!!
Bardzo dziękuję za pochwałę fotek, Maminku :)
UsuńJa też nie zdążyłam się nacieszyć tulipanami... tak szybko przekwitły :( A większość wypuściła tylko same liście. Taka jakaś smutna ta wiosna w tym roku, ciężko się nią cieszyć. Oprócz tego cały czas zimnica okrutna, a mi tak bardzo brakuje słonka i ciepła :)
I masz rację, że wszystko jest jakieś takie blade i spłowiałe. U mnie krzewuszki jeszcze nie kwitną. Mam wrażenie, że wiele roślin ma opóźnione kwitnienie. Obawiam się, że lato będzie równie byle jakie i to jest przygnębiające.
Cieszę się już na ten wyjazd, ten czas zbliża się w zastraszającym tempie :)
Dużo słonka, kochana i pięknego maja Ci życzę, przynajmniej tych majowych dni, które nam jeszcze pozostały. Uściski dla Ciebie!
Nie chcę narzekać, nie lubię narzekać ale...kurcze!!! Długa i paskudna jesień, potem długa i przygnębiająca zima, to wiosna i lato mogłyby być bardziej dla nas łaskawe!
UsuńKwiecień przeleciał migiem, maj pędzi jakby się gdzieś spieszył, a ja nie mam okazji żeby się cieszyć tym wszystkim, na co tak bardzo czekałam:(
A niech to...i tak moje utyskiwanie niczego nie zmieni, bo balagan wszędzie( jako w niebie, tak i na ziemi).
Niech tylko nic nie popsuje planów na resztę wiosny i lata!
Dobrych dni życzę Iwonko i przytulam serdecznie!!!
Dokładnie tak. Nie dość, że tak długo czekaliśmy na trochę ciepła i prawdziwą wiosnę, to jeszcze okazuje się, że brutalnie nam to zabrano. Za to mam wrażenie, że mamy jakiś dalszy ciąg jesieni, a momentami nawet zimy. W okropnym klimacie mieszkamy albo po prostu wszystko się już miesza i lepiej nie będzie :( Obawiam się także, niestety, że lato w tym roku będzie byle jakie... zimne i deszczowe.
UsuńZgadzam się, kochana, z każdym Twoim słowem i dlatego przytulam Cię bardzo gorącym uściskiem :) Buziaki!!!
Cieszę się, że ze swoimi odczuciami nie jestem sama:) razem zawsze raźniej:) Buziaki gorące!!!
Usuń❤️❤️❤️
Usuń♥️♥️♥️
Usuń❤️❤️❤️
UsuńWitaj Iwonko!
OdpowiedzUsuńPrzepiękne zdjęcia! No zakochałam się w każdej z tych uroczych fotek! Przecudaśne!
Cieszę się ogromnie że już Ci lepiej. Jeszcze parę chwil i na wyjazd na pewno będziesz zdrowa! Trzymam z całych sił kciuki za Twoje zdjęcie.
Gorące uściski Kochana 😘
Bardzo, bardzo dziękuję, kochana Moniu!
UsuńTak, na szczęście u mnie jest już lepiej, a teraz szykuję się pomału do mojego wymarzonego wylotu. Mam tylko nadzieję, że żadna zła niespodzianka nie stanie mi na drodze i nie pokrzyżuje planów :)
Mocno Cię przytulam i życzę tylko pięknych i spokojnych dni...
Niesamowita róznorodność, masz przepiękną kolekcję tulipanów! Uwielbiam te kwiaty, marzyła mi się też większa tulipanowa rabata, ale przy moim psie nie bardzo mam możliwość. Jest więc tylko kilka kępek tulipanowych między krzewami albo na skarpie, gdzie mój Dżemik nie wchodzi. Mam nadzieję, że jak psisko spoważnieje, to uda mi się w końcu urządzić taką tulipanową grządkę.
OdpowiedzUsuńŚciskam Cię mocno i pozdrawiam!
Bardzo pięknie Ci dziękuję. Ja także kocham tulipany... uważam, że są urocze, a ich różnorodność po prostu zachwyca. Pamiętam, że nie możesz sobie pozwolić na wiele w swoim ogrodzie z uwagi na psiaka :) Ale mam nadzieję, że to minie i - tak jak z małym dzieckiem - psinka wyrośnie z psocenia i niszczenia :) Tego Ci życzę z całego serca...
UsuńPozdrawiam Cię także bardzo serdecznie i mocno przytulam!
Me encantan los tulipanes y los tuyos son preciosos. Este año los míos han florecido menos, para el año que viene tengo que comprar más. Me alegra que sigas mejorando. Abrazos.
OdpowiedzUsuńGracias, Teresa. También quiero comprar bulbos de tulipanes para tener aún más el año que viene :) ¡Gracias por tus amables palabras y un cordial saludo!
UsuńO tulipanach? Piękne kwiaty. Na przekór powiem, że moja mama kupiła lampki czerwone tulipany. I nam oswietlaja ogrod wnocy. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTakich lampek tulipanowych nie widziałam. Ale generalnie bardzo lubię nocne oświetlenie ogrodu, taki widok jest bardzo romantyczny :)
UsuńPozdrawiam Cię również!
Hej hej tulimy sa bajecznie. Lubie je malować, fotografować . Są przepiękne. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńTak, to bardzo wdzięczny temat do fotografowania i do malowania.
UsuńPozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńDziękuję i również serdecznie Cię pozdrawiam!
UsuńHej kochana, mam nadzieję , że kaszel został już tylko wspomnieniem i wróciłaś kochana do normy. To chyba tulipany sprawiały , że i wogole wiosna sprawiła , że aż się biegać chce po ogrodzie. Narobiłaś apetytu mi już na kolejne zamówienia tulipanów. U mnie w tym roku niezły dały show, ale szybko przekwitły. Upał sprawił to niestety, czego one nie lubią. Wiele odmian mi nie zakwitło, a " stare" trzymają się całkiem nieźle i to te prawie, że przypominające piwonie, i te strzeliste są śliczne...Wszystkie prześliczne...Trzymaj się i do następnego. Ps. Mam nadzieję, że i u Ciebie solidnie popadało.
OdpowiedzUsuńTak, jestem już całkiem zdrowa i ogromnie się z tego cieszę, bo nie chciałabym, żeby jakieś choróbsko przeszkodziło mi w moim wyjeździe. Ja też mam już apetyt na nowe cebulki, tym bardziej, że wiele z tulipanów z ubiegłych lat mi nie zakwitło, wyszły tylko same liście i trzeba to z pewnością odświeżyć. Pogoda wiosenna w tym roku jest dziwna, brak tego słonka i ciepła, poza tym bardzo długo było sucho, a nasze roślinki tego nie lubią. U mnie popadało, na szczęście... teraz przydałoby się trochę ciepełka :)
UsuńRównież serdecznie Cię pozdrawiam!
Tulipany to jedne z moich ulubionych kwiatów!
OdpowiedzUsuńJa też bardzo je lubię :)
UsuńNie widzę tu żadnych pszczół ani os, ale mam podejrzenia, że gdzieś musiały jednak być, bo Twoje kwiatowe portfolio faktycznie napuchło od ich użądlenia ;) Dużo tutaj przeróżnych piękności :)
OdpowiedzUsuńJa też bardzo lubię złotą godzinę, ale z nią jest jak z irlandzkim leprechaunem – ani jedno, ani drugie nie jest tak łatwo uchwycić ;)
Rozbawiłaś mnie tym napuchniętym portfolio :) Obawiam się, że 90 procent moich fotek wygląda właśnie tak :) Czasami rzeczywiście ciężko jest upolować na złotą godzinę... także z tego powodu, że nie trwa długo. Ale zawsze warto próbować :)
UsuńI bardzo dobrze, że tulipany dostały osobny post 😍 Są przepiękne i totalnie rozumiem ten „zdjęciowy szał” 😄 Makro wyszło obłędnie, a te kolory robią ogromne wrażenie ❤️ Aż chce się chodzić po ogrodzie i wszystko podziwiać razem z Tobą 🌷
OdpowiedzUsuńI super wiadomość, że ze zdrowiem już dużo lepiej 😊 Oby teraz było już tylko dobrze ❤️ Pozdrawiam serdecznie Iwonko😀
Musiałam, po prostu musiałam. One na to zasługują. Bardzo dziękuję, Aniu, za Twoje miłe słowa i cieszę się, że fotki Ci się podobają.
UsuńZdrowie już ok, teraz szykuję się do swojego wakacyjnego wyjazdu. I mam nadzieję, że nic już się do tego wyjazdu nie wydarzy.
Pozdrawiam Cię również bardzo gorąco!
Witaj! Musiałam sprawdzić jak i u Ciebie w ogrodzie. Zaglądam, a tu tulipanowy zawrót głowy! 😍 Miałabym i ja takie cudne kwitnienie, gdyby nie wiewiórki... Może znajdę na nie w końcu sposób? 🤔
OdpowiedzUsuńŻyczę zdrowia Iwonko.🤗🫶
Tak, maj jest miesiącem tulipanów. Niestety, na ten moment mogę powiedzieć, że wszystkie już przekwitły :( Znowu trzeba na nie czekać cały, długi rok :) Wiewiórki??? Pierwsze słyszę... niszczą Ci tulipany?
UsuńDziękuję za miłe słowa i serdecznie Cię pozdrawiam!
Tak wykopują mi tulipanowe cebulki. No straszne szkodniki. Mówię Ci.
UsuńMoże w donicach mi się kiedyś udadzą? Wiem, że to krótki moment jak kwitną. Trzeba łapać chwile.
Życzę udanej podróży. Wróć opalona, zrelaksowana i zadowolona.
To rzeczywiście, donice są chyba dobrym rozwiązaniem.
UsuńDziękuję za życzenia. Mam zamiar wrócić taka, jak napisałaś :)
Jeszcze raz przyszłam obejrzeć te Twoje cuda. Wygląda na to że mieszkasz w Bajce.
OdpowiedzUsuńAle i ja ostatnio byłam w bajce.
Serdecznie Cię do niej zapraszam.
Dziękuję, Stokrotko. Bardzo mi miło i dobrze w tej mojej Bajce :)
UsuńJuż do Ciebie biegnę...
Ostatnio tyle tulipanów widziałam w naszym ogrodzie botanicznym. Niedługo idę tam znowu z Ophie. To piękne miejsce i chce się tam wracać raz po raz i zachwycać. Różnorodność tych kwiatów jest niezwykła. Nie dziwię Ci się że tak latasz i robisz im zdjęcia. Moje ukochane to znów róże i ich zapach. Teraz jest pora na bzy. Ależ one pachną intensywnie. Dzięki Kochana, że się pochwaliłas z nami swoimi tulipanami. Wspaniałe zdjęcia makro.
OdpowiedzUsuńJa też lubię odwiedzać Ogród Botaniczny. Tym bardziej, że piękne widoki zmieniają się tam dosłownie co chwilę :) Bardzo dziękuję, Kasiu, za pochwałę zdjęć... staram się zawsze, żeby były ładne :) U mnie bzy już teraz przekwitły, ale zrobił się już czerwiec :)
UsuńCieplutko Cię pozdrawiam!